Kreta + dodatki

Zimna aura za oknem sprzyja snuciu planów o podróżach w cieplejsze strony. Godziny a nawet dni przekopywania lotniczych ofert przyniosły wreszcie jakiś efekt – Kretę w całkiem przyzwoitej cenie (150zł). Połączenia co prawda z małymi niedogodnościami, które jednak przy odrobinie chęci udało nam się przemienić w atuty.

Mianowicie wylatując z Krakowa mamy dwa dni przerwy w BLQ gdzie czeka nas przesiadka. To dobra okazja do spacerów niekończącymi się bolońskimi arkadami, jak również możliwość odwiedzenia innych uroczych włoskich miasteczek. Wybór pada na oddaloną od Bolonii o 40km Modenę. Ekipa liczy sobie pięć osób. Iga i ja lecąc z Krakowa  jesteśmy w Italii dzień przed Sonią, Tomkiem i Piotrkiem, którzy do Bolonii dolecieli z z Wrocławia, skąd już razem kolejnego dnia wylatujemy Ryanairem do Chanii.

Pierwszą noc na Krecie spędzamy na lotnisku. To akurat nic nowego, bo dwie noce we Włoszech też przespaliśmy w terminalu lotniczego portu. Stopujemy po wyspie bez większego problemu odkrywając coraz to bardziej malownicze zakątki. Największe wrażenie zrobiła na nas bez wątpienia Laguna Balos będąca w szczycie sezonu oblężona przez turystów, a teraz w zasadzie bezludna. Piaszczyste plaże, , bajeczny lazur wody,  soczysta zieleń porastająca wzgórza i wyspę z malutką cerkiewką, marzenia o rajskiej wyspie rodem z Malediwów czy Seszeli spełniają się w tym obrazku. Z resztą inne zakątki wyspy wielce nie odbiegają urodą Balosowi. Nam udało się wykąpać w Morzu Libijskim, na pięknej plaży w Elafonisi.

Niebrzydka okazała się być również Chania. Niestety nie udało nam się odwiedzić wąwozu Samarii, pozostało nam jedynie z żalem spoglądać na piękny ośnieżony górski masyw w środku wyspy.

Poruszanie się stopem po wyspie to ciekawa przygoda. Dwukrotnie przyszło nam jechać kilkadziesiąt kilometrów na pace pickupa krętymi górskimi ścieżkami. Niezapomniany pozostaje też przejazd w 13 osób busikiem odwożącym dzieci ze szkoły do domów.

Z noclegami poszło nam gładko. Oprócz wspomnianego spania na lotniskach, kimaliśmy również w małej cerkiewce, w parku, a także w opuszczonej naczepie ciężarówki. Temperatury nocą oscylowały w granicach 6-8stopni. Z kolei w dzień w cieniu było ponad 20stopni, co przy ostrym słońcu sprawiło, że nasze facjaty mocno się przypaliły. Żywiliśmy się tradycyjnie niskobudżetowo-marketowo wspomagając się kostkami paliwa stałego (nie jedliśmy ich, tylko gotowaliśmy na nich zupki chińskie i herbatę). Raz udało nam się rozpalić śliczne ognisko. Nierzadko podstawą naszej diety były przesłodkie pomarańcze, które mieszkańcy wyspy uznawali za niejadalne.


Sonia, Tomek i Piotrek wrócili bezpośrednio do Wrocławia, podczas gdy Iga i ja musieliśmy znów polecieć do Bolonii. Stamtąd stopem pojechaliśmy do Pizy. Nie obyło się oczywiście bez zobaczenia krzywej wieży. Całkiem dobre wrażenie zrobiła na nas także, oddalona o 20km od Pizy – Lucca. Ostatnią noc spędziliśmy na jednej z trybun wewnątrz kompleksu sportowego. Udało nam się nawet wziąć prysznic w szatni arbitrów. Z Pizy rankiem  odlecieliśmy do Wrocławia, skąd stopem dostaliśmy się do domu.  Całość trwała 8 dni (24marzec-1kwiecień). Wyjazd bardzo udany – chyba najlepszy z dotychczasowych opierających się na tanich lotach.

 

7 myśli na temat “Kreta + dodatki”

  1. czy możesz napisać jak się spakować na taki kilkudniowy wyjazd, tak aby lecieć tylko z bagażem odręcznym, gdyż Ja mam zawsze problem z pakowaniem

    1. Przy pakowaniu ograniczenie stanowi nie tylko rozsądek(nie nosić niepotrzebnych ciężarów) ale przede wszystkim wymiary bagażu podręcznego w Ryanair i Wizzair (55cmx40cmx20cm).
      Ja mieszczę się w plecak Deuter Futura 32+4AC, jeśli czegoś nie zmieszczę to pakuję po kieszeniach kurtki, którą przy wchodzeniu na pokład samolotu mam na sobie(np. kanapki czy zupki chińskie podziurkowane szpilką i skompresowane w kiszeniach)
      Podstawowy element ekwipunku stanowią przybory do spania, czyli śpiwór i mata. Śpiwór polecam puchowy – stosunek wagi i objętości do termiki jest dużo korzystniejszy niż w śpiworach syntetycznych (ja mam Cumulus X-Lite 200). Co do maty starczy zwykła alumata, bądź karimata. Wtedy przy kimaniu na dziko można znaleźć jakieś kartony. Ja mam matę samopompującą Therm-a-Rest Prolite, która wagowo nie odbiega zbyt wiele od karimaty, za to objętościowo jest niewielka, a w dużym stopniu zwiększa komfort snu.
      Jeśli chodzi o obuwie, to ja biorę tylko sandałki, które mam na sobie. Minus jest taki, że dojeżdżając np na stopa w marcu na lotnisko w Polsce, wygląda się bardzo dziwnie:)
      Jako ręcznik polecam ścierkę z mikrofibry typu ‚Jan Niezbędny’ lub jakiś ‚no name’. Można zainwestować w jakąś bardziej pro-ścierkę, o konkretnym podróżniczym przeznaczeniu.
      Do gotowania biorę metalowy statyw+ kostki stałego paliwa typu esbit. Do tego jeszcze aluminiową miskę, w której gotuję wodę. Do miski można powkładać spożywkę, zupki itp. Teoretycznie kostek paliwa stałego nie można przewozić w bagażu podręcznym, ale nigdy jeszcze nikt nigdy się do tego nie przyczepił(a mam już za sobą sporo lotów z nimi).
      Problem mam zawsze z lustrzanką. Zazwyczaj mam ją w górnej klapie plecaka. Żeby zmniejszyć objętość i wagę nie biorę dedykowanego pokrowca, tylko owijam aparat koszulką. Co do ciuchów, to też w miarę możliwości jak najmniej -jeśli na dłużej to na zasadzie przepierania. Żelazną pozycję na każdy wyjazd stanowi przeciwdeszczówka i jakaś warstwa termiczna – polar, albo sweter puchowy.
      Po bocznych kieszeniach mam poupychane jakieś detale typu lampka czołówka, flamastry przydatne przy łapaniu stopa, szampon, szczoteczka i malutka tubka pasty itp itd.
      Mam nadzieję, że w jakimś stopniu pomogłem. Jeśli nie do końca o to Ci chodziło, albo chcesz, żebym coś doprecyzował – wal śmiało.
      Pozdrawiam serdecznie

      1. Podziwiam Cię stary 🙂 Naprawdę, często marzę o jakiejś wyprawie za mały koszt i zazdroszczę ludziom takim jak Ty zaradności. Czy mógłbyś napisać co nieco o przygotowaniach i technicznej stronie takiej „taniej podróży”? Pisałeś już tutaj o pakowaniu, ale interesowałyby mnie też jakieś wskazówki co do tanich lotów (jak udaje się to zrobić aż tak tanio?), jak organizujesz sobie najczęściej noclegi itp.

        Pozdrawiam!

        1. Hej! Co do szukania tanich lotów: to najważniejsze mieć otwartą głowę – nie upierać się co do jednego kierunku, w którym chce się lecieć, tylko łapać to, co akurat wskakuje w promocji. Ja szczególnie polecam śledzenie http://www.fly4free.pl oraz ich forum, które są niezgłębioną mądrością na temat tanich lotów. Tam też opisane są wszystkie szczegóły odnośnie tego co zrobić aby podróżować tanio – bagaż podręczny, odprawa online, wydrukowanie karty pokładowej, płacenie specjalną kartą – to też nie problem, bo wielu ludzi tam na forum ma tę kartę(zarówno ryanair i wizzair) i za darmo pomagają przy bookowaniu. Inne strony monitorujące tanie loty, z których korzystam to: mlecznepodroze.pl, krakolot.pl, silesiair.com.pl
          Kluczem do taniego latania jest również względna swoboda czasowa. . Bilety zazwyczaj trzeba rezerwować w granicach od jednego do nawet trzech miesięcy wcześniej – chociaż nie ma w tym reguł. Im mniej sztywne podejście do czasu, pracy, uczelni – tym więcej możliwości.
          Co do noclegów to jest kilka możliwości. Ja zazwyczaj nocuję na dziko i to bez namiotu, ale zdarza mi się również nocowanie u ludzi za pośrednictwem Couchsurfingu. O moim nocowaniu totalnie na dziko piszę tutaj: http://www.wykop.pl/ramka/985855/ama-logistyka-bezdomnosci/ Na fly4free.pl często też podawane są oferty/zniżki na noclegi w różnych miejscach. Z tego powodu warto również śledzić ich forum. Pozdrawiam również:)

          1. Podziwiam cały czas. Ja mam problem ze spakowaniem np. na 7 dni Berlina – cel zwiedzanie, a śpię w hotel 🙂
            ostatnio w 2011r. ledwo spakowałem się w 80 litrową walizkę 🙂 a wyjazd był w czerwcu

    1. Zgadza się ! Chociaż woda tym razem była jeszcze chłodna, to za to nie było mnóstwa ludzi.. pięknie:) Ponoć tam był różowy piasek – moi towarzysze się nim zachwycali… ja jednak chyba jestem daltonistą.. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *